niedziela, 5 kwietnia 2015

Co ja wyprawiam ?

Nie mogę uwierzyć , w to co się ostatnio dzieje . Zawsze traktowałam związek , jako coś wyjątkowego . Priorytetem było dla mnie wzajemne zaufanie i szczerość . Do tej pory byłam tylko w dwóch związkach , TEN jest trzeci . Nigdy , będąc z kimś nie myślałam o nikim innym . Zawsze byłam zakochana i nie widziałam świata poza tą osobą . Ale teraz...


Teraz coś się dzieje . Nie wiem czy coś dobrego , czy też złego ... Nie mogę tego pojąć i zrozumieć . Jestem w związku z Kamilem , od ponad dwóch miesięcy . Przecież jestem szczęśliwa i zakochana , do cholery.... Chodzi o to , że od jakiegoś czasu " zafascynował " mnie pewien chłopak . Poznałam go przez przyjaciela . Zamieniłam z Nim może dwa słowa , a jakby piorun we mnie strzelił , dosłownie . Od tego czasu nie mogę przestać o Nim myśleć . Kiedy nie jestem z Kamilem , to chodzę w miejsca , gdzie mogę go spotkać . W szkole uśmiechamy się do siebie nawzajem , ale nic więcej . Zresztą czego ja oczekuję ? 
Chodzi do tej samej szkoły co ja , ale do zawodówki . Kamil jest w 3 klasie technikum informatycznego . Najbliższe mi osoby , mówią , że jestem nienormalna , że chcę zostawić chłopaka z przyszłością , dla jakiegoś " gościa " z zawodówki . Ale to się dla mnie nie liczy ... Nie wiem czy ten chłopak nawet jest mną zainteresowany . Nie wiem co mam robić .

" I wish I didn’t miss you anymore. "

3 komentarze:

  1. O Kurczę... Trudno mi cokolwiek Ci poradzić w takiej sytuacji, ale jedno wiem na pewno: napisałaś "jakby piorun we mnie strzelił". A takie uczucie podobno może się zdarzyć tylko raz w życiu... I nie chcę tu niczego sugerować, jednak myślę, że tak naprawdę nikt nie może stwierdzić, czy dana osoba "ma przyszłość" czy nie. Z tego co się orientuję, dzisiaj fachowcy po zawodówce są pilnie poszukiwani i zarabiają spore pieniądze - taka dywagacja. Wkurza mnie uogólnianie ludzkie, bo czy każdy musi mieć studia? Dziś ona nie są już taką wartością, jak dawniej...
    Ale wracając do sedna: na Twoim miejscu Kochana, najpierw postarałabym się wybadać, czy on jest zainteresowany. Ale takie rzeczy nie dzieją się bez przyczyny. Mam na myśli, że co, jeśli zrezygnujesz z TEGO JEDYNEGO bo ktoś coś mówi, albo dlatego, że postanowisz sobie być wierna niewłaściwej osobie? Wtedy unieszczęśliwisz siebie i jego/ich.
    Ale tylko moje psychologiczno-życiowe podejście ;)
    Trzymaj się i daj sobie oraz sytuacji trochę czasu na rozwój :*

    OdpowiedzUsuń
  2. PS. Ja też mam mętlik w głowie... Zobaczyłam Go po półtora roku. I chociaż ciągle sobie wmawiam, że to minęło, to... w moim życiu nigdy nie będzie chyba nikogo innego. Bo to był... grom z jasnego nieba... ;(

    OdpowiedzUsuń
  3. Masz świętą rację , do tej pory nie kierowałam się zdaniem innych i nie mam zamiaru . Zrobię to , co podpowiada mi serce . A to uogulnianie , też mnie bardzo denerwuje . Chłopak z zawodówki , nie musi być pustakiem . Muszę poczekać na rozwój sytuacji . Chyba nie będę wtedy nieszczera wobec Kamila ? :/ Tak się czuję , myśląc o innym . Poza tym on wyczuwa nasze "gesty " ale udaje , że nie widzi , tylko delikatnie mi przygaduje , czy wszystko jest ok . Dziękuję Ci Kochanie :*
    To uczucie jest straszne , nie mogę przestać o Nim myśleć . Przytłacza mnie to ...

    Naprawdę ? Nawet nic nie powiedziałaś . :/ Dawno ? Rozmawialiście ? Jeśli nie chcesz skarbie tutaj o tym pisać , to po prostu odpisz na smsa , jeśli chciałabyś pogadać . :*
    To niesamowite , że po tak długim czasie , nadal czujesz do Niego coś tak silnego ...

    OdpowiedzUsuń