niedziela, 27 grudnia 2015

Oddech

Dawno mnie tutaj nie było , z powodu braku czasu i wielu rzeczy do zrobienia ...
Te Święta dla mnie przyszły zbyt szybko i zbyt szybko odeszły . Zanim się obejrzałam , trzeba było ubierać choinkę , kupować prezenty , sprzątać dom . A tu przecież nie o to chodzi ...
Do czego zmierzam ? Do tego , że w tym roku nie miałam czasu na przeżywanie tych świąt , nie czułam tej magii , a zanim się obejrzałam już ich nie było ... Jest mi smutno , bo zawsze oczekuję i cieszę się na ten czas.



Poza tym ostatnimi czasy jestem bez życia , całkowicie zmęczona psychicznie i wypalona . Wstawałam rano do szkoły z łzami .Potrzebowałam spokoju , odpoczynku od szkoły i tak naprawdę od ludzi . Miałam okropny czas , odcięłam się kompletnie od znajomych , na wigilię klasową przyszłam z przymusu . 

Dużo nauki , dużo problemów , nerwów i niepokoju . Ale to minęło , a te Święta dały mi trochę spokoju i pozwoliły złapać oddech .

Cieszę się , że w tym roku zaczynami ferie jako pierwsi , wyjadę , odpocznę , oczyszczę umysł i jakoś do przodu ;)


Co więcej u Ciebie ? :*

sobota, 19 września 2015

Ten dzień ...

Nadszedł ten dzień , którego się  tak obawiałam . Od rana chodzę zestresowana , dziś , a dokładnie za 2 godziny wyjeżdżam na miesiąc do Austrii . Trzymaj kciuki kochana :) Nie mam czasu na długą notkę , ale opowiem wszystko jak wrócę !

środa, 2 września 2015

Gotowanie

Szczerze powiem Ci , że szłam do tego technikum gastronomicznego bez jakiego kolwiek przekonania . Panikowałam przez całe wakacje , przeżywałam , że sobie nie poradzę , bo szczerze powiedziawszy wcześniej nie umiałam obrać nawet ziemniaków - wiem , nie ma się czym chwalić :)
Gotowanie nie było moją pasją , poszłam do tej szkoły , bo poszłam . Bo blisko , bo potem pójdę na wymarzone studia ... Ale , powiem Ci , że bardzo to polubiłam ! :) Wiele się nauczyłam przez ten rok i kiedy mam zajęcia w naszej szkolnej kuchni , czas bardzo fajnie upływa . Bałam się , że każdy będzie ode mnie wymagał , że tylko ja będę taką nieogarniętą i niedoświadczoną osobą w kuchni . Ale zupełnie się pomyliłam , wszyscy przyszli tam aby się uczyć . Swoją klasę uwielbiam ,  tak jak i Panią od owego przedmiotu . Na kuchni zawsze miła atmosfera , przyjazna , nie czujesz się jak w szkole . Naprawdę po tym roku , będąc teraz pierwszy dzień w drugiej klasie , jestem zadowolona ze swojego wyboru. W przyszłości nie muszę przecież gotować , ale warto się było coś nauczyć dla samej siebie :)

A tutaj Ci się troszeczkę pochwalę ! :*

Zupy krem



Tartinki 

Krem bawarski


Faworki

Pierniki


Pizza


Faszerowane ziemniaki 


 



Tutaj parę przepisów ze szkoły :)
Lubisz gotować ? :*

wtorek, 25 sierpnia 2015

Moje decyzje , moja droga ...

Chcesz być sobą ? Obieraj własne cele , idź swoją drogą i nie oglądaj się w przeszłość . Od niedawna to do mnie dotarło . Od niedawna też , zrozumiałam jaką byłam " kukiełką " bez własnego zdania . Powiedziałam sobie dość , rób swoje , nawet jeśli innym to nie pasuje . I wiesz co ? Naprawdę wychodzi mi to na dobre . Nie oznacza to całkowitego olewania zdania innych , liczę się z ich zdaniem , lecz albo je wcielam w życie , albo nie... Teraz to zależy Tylko Ode Mnie ! I dobrze mi z tym :)
Dziś po wielkiej przerwie krótko i tajemniczo , bo co tu dużo mówić Kochana ?
Zaczyna się rok szkolny , kończy się wolność . 
Zaczyna się praca , praca i jeszcze raz praca .
Ale gdyby nie praca, nie byłabym tym kim jestem . Warto , mimo wszystko . :)

Pytanka do mojej siostrzyczki cz. 2 :*

1. Czego się najbardziej boisz ?
Wielu rzeczy ,ale chyba najbardziej , że w pewnym momencie wszystko to co mam, stracę.

2. Jesteś otwarta na nowe znajomości ?
Jak najbardziej , lubię poznawać nowych ludzi . :)

3. Na kim najbardziej się zawiodłaś ?
Przyjacielu ...

4. Jak często się malujesz ?
Codziennie do szkoły . Wiem,że to głupie ale jakoś lepiej czuję się z makijażem . 

5. Zdarza Ci się przeklinać ?
Jak każdemu , czasami ... :D

6. Z którym z rodziców miałaś/masz lepszy kontakt ?
Dla mnie to niesamowicie fantastyczna sprawa,że z obojgiem mam bardzo dobry kontakt .

7. lubiona marka ciuchów ?
Stradivarius,ale nie muszę mieć markowych ciuchów :)

8. Co w niedalekiej przyszłości chciałabyś bardzo zrobić ?
Pojechać do Maroka i....przeczytać twoją książkę ! :)

9. Nosisz okulary / aparat na zęby ?
 Soczewki .

10. Czy jest taka piosenka , która przywołuje u Ciebie jakieś wspomnienia?
Jest ... wspomnienia,a nawet i łzy . :)

11. Wolisz okropny skwar czy straszny mróz?
 Ja to wgl chciałabym cały rok 40 stopni upału :)

12. Co Cię denerwuje u ludzi ?
Wrodzona pewność siebie , cwaniactwo , fałszywość ...

P.S Rzuciłam palenie :* !
Co u Ciebie Kochana ?

czwartek, 4 czerwca 2015

Rok...

Nie mogę uwierzyć , że od rozstania z M , minął już rok . Czuję jakbyśmy zerwali tydzień temu . Może dlatego , że przeżywam to codziennie od nowa i od nowa... Pierwsza miłość , tak idealna , tak wyjątkowa . Przeżywałam najlepsze dni w swoim życiu . Bo chyba każdy pragnie być kimś ważnym dla drugiej osoby , być potrzebnym i kochanym . Te dwa miesiące , zmieniły mnie całkowicie . Jego dobro było ważniejsze od wszystkiego . Nie wyobrażałam sobie dnia bez spotkania z Nim . Martwiłam się jeśli nie odpisywał dłużej niż 2 minuty . Zakochałam się , po prostu . On wielokrotnie powtarzał mi , że jestem dla niego najważniejsza , wyszedł ode mnie a za sekundę miałam smsa " tęsknię " . Byłam szczęśliwa , on był dla mnie jak powietrze . Każda nasza kłótnia wywoływała u mnie łzy . Był dla mnie wszystkim , co za tym idzie poświęciłam dla Niego dosłownie wszystko . Relacje z rodzicami , którzy go nie lubili , częściowo przyjaciół i życie towarzyskie . Straciłam głowę ...

Nagle wszystko prysło . Jak bańka mydlana . Bajka się skończyła .

Od jakiegoś czasu przestaliśmy się dogadywać , myślałam , że to wszystko przejdzie i jest to tylko tymczasowy kryzys . Bo jeśli tak bardzo nam na sobie zależało to powinniśmy przetrwać wszystko , poradzić sobie z tym razem . Dlaczego były to tylko moje złudne nadzieje?
Ten dzień...mogę bez dwóch zdań , określić mianem najgorszego w moim życiu . Nie odzywał się cały dzień , ale nie był to jeszcze oficjalny koniec . Pomyślałam , że nie będę się zamartwiać i wyjdę z przyjaciółmi . Pojechałam do miasta , 3 kilometry od mojej wsi , mieliśmy iść do klubu , ale przyjechaliśmy wcześniej i siedzieliśmy na rynku . Kiedy zobaczyłam go idącego w naszą stronę z tą lalką , świat mi się zawalił . Chciałam jak najszybciej stamtąd uciec . Niby nie szli za ręce , ale nie jestem głupia ...wiadomo kto to był dla Niego . Znajomi patrzyli na mnie na przemian ze zdziwieniem i politowaniem . Czułam się jak małpka w zoo , jak eksponat , który został właśnie zdradzony na oczach wszystkich bliskich przyjaciół . Tylko P. trzymała mnie mocno za rękę , bez niej chyba bym upadła na ziemię . Podszedł do Nas i zaczął kolejno przedstawiać niejaką Jolę , jego koleżankę . Kiedy doszedł do mnie powiedział niepewnie " to jest Lena , Lena to jest Jolka . " . Popatrzyłam na Niego nieobecnym wzrokiem , potem na jej wyciągniętą w moją stronę dłoń i omijając ich , poszłam w stronę mojej wsi . Byłam w stanie przejść te 3 kilometry o 23 sama , na piechotę , byleby znaleźć się daleko stąd . Patrycja pobiegła za mną , aby mnie zatrzymać , za Nią Piotrek , mój dobry kolega . Nie byłam w stanie na Nich patrzeć , odwróciłam się ostatni raz w jego stronę . Stał ze smutnym wzrokiem i patrzył jak odchodzę , a Ona z obrażoną miną krzyczała na Niego . Wzięłam głęboki wdech , który bolał mnie niemiłosiernie i poszłam na przód . Kolega zapakował paczkę do samochodu , ale ja nie wsiadłam ... Nie dałam rady . Musiałam być sama . Patrycja i Piotrek szli za mną , a reszta pojechała samochodem . Wróciłam do domu i czułam jakbym umierała . Ta noc była straszna , nie mogłam się opanować . Niby rozstanie wiąże się z bólem psychicznym , ale mnie bolało dosłownie wszystko . Głowa , brzuch , miałam okropne mdłości kiedy przypomniałam sobie jak idzie z Nią w moją stronę . Każdy oddech wywoływał ból . Następny dzień był nie lepszy , ból w środku i niepohamowany płacz na myśl , że " nie ma już nas " . Ale czas leczy rany , ten rok był mi potrzebny na zregenerowanie sił . I chociaż nigdy nie zapomnę tych dobrych chwil , czasem lepiej i wygodniej jest mi myśleć o tych złych , wtedy tak tego nie przeżywam . Pomimo upływu czasu , nie mogłabym się z Nim przyjaźnić . Za dużo wspomnień , za dużo bólu . Dziwne , że ktoś kto był dla Ciebie wszystkim , teraz mija Cię na ulicy bez słowa . Po prostu przechodzi , jak koło nieznajomego . To boli...ale może tak jest lepiej ?


piątek, 1 maja 2015

" Jedno o czym marzę - by znikły te fałszywe twarze "

Cholera , nie chcę ci zawracać głowy ,ale muszę to gdzieś napisać . Nie dam sobie rady z tym sama .
Do tej pory naprawdę nie wiedziałam co to fałszywość . Zawsze otaczałam się ludźmi lojalnymi ....przynajmniej tak mi się wydawało . To tak strasznie boli , kiedy ludzie tobie bliscy , za plecami po prostu Cię gnoją ! Próbowałam udawać , że mnie to nie obchodzi , że mam to w d*pie i w ich obecności udawałam , że o niczym nie wiem . Dlaczego ? może byłam za słaba . Teraz powiedziałam sobie " Koniec! " . Nie będę naiwną Lenką , którą można gnoić i mieszać z błotem , kiedy nie widzi . 
Wczoraj rozmawiałam ponad godzinę z moim najlepszym przyjacielem Filipem . Znamy się od przedszkola , mogę na Niego liczyć w każdej sytuacji . Broni mnie przed każdym , taki trochę mój ochroniarz ;) Siedzieliśmy na chodniku przed moim domem i rozmawialiśmy . Powiedział mi , co rozpowiada Marek . Jest mu głupio i w ten sposób się broni . Udaje , że mnie nie zna , a za plecami roznosi o mnie plotki . Nie mogę pojąć , jakim można być człowiekiem , żeby coś takiego robić . Chciał do mnie wrócić , nie zgodziłam się ...dlatego teraz się odgrywa . Teraz zastanawiam się po co mi to było ? Po co się z nim wiązałam ? Wiem napewno , że to była straszna pomyłka . A przecież wszyscy dookoła mi powtarzali " będziesz żałować " .. Tata go wręcz nienawidził . Powiedział odrazu , że jest fałszywym człowiekiem . F i P też mi go odradzali . Ale ja byłam ślepa i głupia . Zakochana , naiwna i bez rozumu . Jest naprawdę przystojnym chłopakiem , ale charakter ma paskudny . Ile razy cierpiałam przez Niego , kiedy byliśmy razem ... Zazdrościło mi wiele lasek , że z Nim chodzę . Wtedy wydawało mi się to fajne , ale potem .... Zaczęło mi zależeć coraz bardziej , a jemu coraz mniej . Nie dałam sobie powiedzieć ani jednego złego słowa na Niego . Chociaż dosłownie WSZYSCY mówili mi , że będę żałować ... że On się mną bawi , że mnie zrani . Oczywiście okazało się jak zwykle , że mogłam słuchać mądrzejszych . Nie mogę teraz na Niego patrzeć . Najlepiej wyjechałabym gdzieś , gdzie nie musiałabym patrzeć na jego mordę . Nie musimy się po tym wszystkim uwielbiać , ale do cholery czy głupie ' cześć ' to jest tak wiele ? Po tym wszystkim nawet nie chcę , żeby się do mnie nawet słowem odzywał , nigdy mu tego nie wybaczę . Poza tym znaliśmy się 3 lata , zanim zostaliśmy parą i naprawdę się lubiliśmy , więc nawet ze względu na to przydałoby się minimum szacunku ? ... Popatrz jak człowiek od człowieka się różni. Niedawno rozstałam się z Kamilem , ale jesteśmy przyjaciółmi , nawet do głowy mi nie przyjdzie , że mógłby się zachować jak On...


To była jedna strona medalu , drugą natomiast są przyjaciele . Od 9 lat znałam chłopaka , który był moim kolegą , nigdy tak wielkim przyjacielem jak Filip , ale ... porównywalnie . Jak bardzo się pomyliłam ? Aż sama w to nie wierzę ! 
Często spotykaliśmy się razem z Markiem , był naszym przyjacielem . Po rozstaniu , odwrócił się ode mnie i udawał , że mnie po prostu nie znał . Nadal trzyma się z Markiem , a mnie po prostu zostawił bez słowa.. Było mi przykro, ale o fałszywych ludzi nie warto walczyć . Po jakimś czasie odezwał się i przeprosił . Dałam mu jeszcze jedną szansę . Zapewniał mnie , że popełnił błąd i zależy mu na Naszej przyjaźni ... Znowu uwierzyłam . Kur*wa czy ja jestem naprawdę taka naiwna i głupia? Niedawno dowiedziałam się , że rozpieprza plotki razem z Markiem na mój temat . Nie wytrzymałam . Spotkałam go na ulicy i wszystko wygarnęłam . Powiedziałam, że nie chce go znać , nigdy więcej widzieć i żeby raz na zawsze zniknął z mojego życia . Trzymałam rękę za sobą , żeby po prostu nie dać mu w twarz . Ta ludzka fałszywość mnie wykańcza . Te plotki i pomówienia , tak bardzo mnie ranią ...Ich widok na ulicy i w szkole , oraz to odwracanie głowy w drugą stronę . Życzę im z całego serca żeby dorośli , bo życie to nie jest co dwa dni inna laska , a potem rozpieprzanie na jej temat plotek i nieprawdziwych informacji . Niedługo zmieniam numer i zaczynam nowe życie , bez fałszywych skurwieli i zbędnych kontaktów .

" Ręki Ci nie podam już nigdy więcej, ale w oczy powiem wszystko. "

środa, 29 kwietnia 2015

Imprezy

Ostatnio zauważyłam , że bardzo polubiłam imprezy w klubach . W mieście , niedaleko mojej wsi są 3 kluby i od niedawna zaczęłam jeździć do nich ze znajomymi . Nigdy nie przepadałam za imprezami , rzadko chodziłam na tzw " prywatki " . W ostatnim czasie byłam parę razy na imprezie w klubie i jestem bardzo zadowolona . Ogólnie lubię tańczyć , a w gronie prawdziwych przyjaciół i ludzi z poczuciem humoru można się bardzo fajnie bawić w takich miejscach :)


Ostatnio np. byłam razem z przyjaciółmi w klubie na moje urodziny , nawet dostałam zniżki na napoje przy barze . Na szczęście mama ma do mnie pełne zaufanie i nie mam problemu ze zgodą na takie " wycieczki " ;)
A Ty Madziu lubisz imprezy w klubach ? :*

sobota, 25 kwietnia 2015

Zazdrość

Nienawidzę zazdrości , to uczucie jest mordercą relacji między ludzkich . Sama bardzo rzadko odczuwam to uczucie . A jeśli już odczuwam to jest to zazdrość o swojego chłopaka , a nie o lepsze życie innego człowieka . 



Do czego zmierzam ? Jestem zagubiona i nie za bardzo wiem co mam z tym zrobić . Chodzi o to , że P. jest bardzo zazdrosna o przyjaciółkę z nowej szkoły . Chodzi z Nami do klasy , poznałyśmy się na początku roku i odrazu złapałyśmy wspólny język . Jest bardzo lojalna i czuję jakbym znała ją od zawsze . Myślę , że spokojnie mimo tak krótkiego czasu , mogę nazwać ją przyjaciółką . Ja osobiście bardzo uważnie dobieram słowa i nie nadużywam tego magicznego , jakim jest słowo " przyjaciel " . W dzisiejszych czasach to trudne , znaleźć prawdziwych przyjaciół . Prędzej czy później i tak przejedziesz się na jakiejś fałszywej mordzie . Spędzam z Nią dużo czasu i zauważyłam , że P. jest bardzo zazdrosna . Nie rozumiem dlaczego, bo nie przestałam spędzać z Nią czasu ani w żaden sposób nie odsunęłam jej na boczny tor .

Próbowałam z Nią wielokrotnie rozmawiać i tłumaczyłam , że zawsze będzie najważniejsza , ale nie da się jąć . Nie chcę rezygnować z tamtej przyjaźni , na rzecz jej widzi mi się . Ona teraz ma chłopaka , więc spędza ze mną mniej czasu , ale ja nie mam do tego , żadnych pretensji . Nie chcę żeby tak się zachowywała , bo przez to ciągle się kłócimy i Nasz kontakt od rozpoczęcia w nowej szkole , znacznie się pogorszył . Chyba trochę dorosłyśmy i każda teraz ma swoje sprawy , swoje życie , ale Ona nadal chce mnie zagarniać tylko dla siebie . Jest strasznie zazdrosna ... O Nią a nawet i o Ciebie , wielokrotnie . Nie wiem co mam już robić . Wszystko mi się psuje .

niedziela, 19 kwietnia 2015

Mam pytanko

To takie dziecinne trochę , ale fajnie gdybym się dowiedziała o Tobie takich szczegółów ;)
Znalazłam zestaw pytań , jeśli będziesz miała ochotę na nie odpowiedzieć , to bardzo bym się ucieszyła :) Ja też podam od razu tutaj swoje odpowiedzi , w ten sposób fajnie dowiemy się o sobie czegoś więcej :*



1.Jesteś punktualna czy często się spóźniasz ?

Zawsze wolę być 5 minut wcześniej , niż później , ale nie zawsze mi się to udaję ;)

2. Co sądzisz o tatuażach ?

Nie lubię jak ktoś jest przesadnie wytatuowany , ale zawsze chciałam mieć malutki napis na nadgarstku " never give up " który zawsze mi pomaga , kiedy mam doła . Mam go na tapecie w laptopie , telefonie , nad łóżkiem . Więc nie będzie to chyba nic złego :)

3. Czy kiedy kolwiek farbowałaś włosy ?

We wakacje jakieś szamponetki, dla zabawy i tyle . Od jakiegoś czasu rozjaśniłam włosy na bardzo jasny blond i robię odrosty . :)

4. Jakie imiona chciałabyś nadać swoich dzieciom ?

Hmm... dziewczynce Liliana lub Druzjana , a chłopiec Alan lub Aleksander :)

5 .Kiedy pierwszy raz się całowałaś ?

19 lipca 2014 .

6. Zgubiłaś się na wakacjach ?

Jako dziecko w Zakopanem , jakaś życzliwa Pani ostała ze mną i już chciała mnie odprowadzać na policję , ale mama nas zobaczyła ;) Przygoda życia to była dla mnie wtedy, a mamy pierwszy w życiu zawał :)

7. Jest coś , co chciałabyś przestać robić ?

Na pewno palić , a poza tym to przestać martwić się o przyszłość .

8. Jakie kraje odwiedziłaś ?

Niemcy , Tunezja , Czechy  , Słowacja a teraz w maju Hiszpania .

9. ulubiona złota myśl, cytat?

" Świat jest taki , jakie są twoje myśli "

10. Imiona przyjaciół ?

Patrycja,Filip,Jola,Magda <3

11. Masz zwierzęta ?

Pies Gomez , Kot Iga ;) 

12. Ilu miałaś chłopaków ?

2 i nie szukam trzeciego hehe ;)

13. Jak masz na 3 imię ?

Adela .

14. Największe marzenie ?

Zostać nauczycielką .

15. Ulubiony film ?

Pamiętnik .

piątek, 17 kwietnia 2015

Czas i na mnie...

Ostatnio pocieszałam Cię i motywowałam do działania , bo sama staram się nie przejmować i cieszyć się życiem mimo problemów , ale... na każdego przychodzi czas. Miewamy lepsze i gorsze momenty w życiu , u mnie niestety nastąpiły te złe...
Jestem wyczerpana psychicznie , nie mam już łez do wypłakiwania. Najchętniej zaszyłabym się w pokoju i odcięła od ludzi na co najmniej miesiąc . Nie mam ochoty na nic , nawet oglądanie telewizji mnie męczy .Ten stan jest straszny , całkowicie mnie dobija . Przychodzę ze szkoły , siadam na kanapie i płaczę , czuję gulę w gardle i straszny niepokój w środku . Nie umiem sobie radzić z własnymi emocjami . To nie jest tymczasowe , to po prostu wraca i odchodzi ... Zupełnie tak jak moi " przyjaciele " . Mam bardzo złe wyniki , głęboka anemia , rozstałam się z Kamilem i chyba mam depresję .
Nie śpię , jestem jak kukiełka . Mama próbuję mną sterować , abym jako tako funkcjonowała . Nienawidzę tego stanu...
Pogoda wcale mi w tym wszystkim nie pomaga , może gdybym zobaczyła trochę słońca a nie tylko ten cholerny deszcz , byłoby trochę lepiej ? Szkoła mnie dobija , nie radzę sobie chwilami . Mam nadzieję , że ten cholernie dłużący się czas , pomoże mi wstać z podłogi ...

" Tyle zatrzymanych chwil. Nie dokończonych zdań. Nie wypowiedzianych słów. "

wtorek, 7 kwietnia 2015

Holiday

Wakacje są dla mnie czasem nie tylko odpoczynku , ale i szczęścia , beztroskiej radości...
Uwielbiam gorące słońce , podróże , imprezy z przyjaciółmi ,wieczorne spacery i gorące noce . Kiedy jest lato , moja psychika odpoczywa , mało kiedy jestem smutna i przygnębiona . Z roku na rok , coraz więcej wydarza się w moim życiu , ale to właśnie wakacje zawsze są tak samo wspaniałe i niepowtarzalne . Spędzone z przyjaciółmi i prawie całkowicie poza domem .
 Być może to ten wiek , jest dla nas takim beztroskim i dlatego odczuwam te dwa miesiące , jako coś niesamowitego . Po prostu wtedy niczym się nie przejmuję i dobrze bawię . Rok temu we wakacje bardzo wiele się wydarzyło . Byłam w związku , który się rozpadł , straciłam "przyjaciela" i w pewnym momencie pomyślałam , że to najgorsze wakacje w życiu . Myliłam się , bo One bardzo wiele mnie nauczyły . Na przykład tego , że nic nie jest wieczne , że czas leczy rany i że życie to nie jest jedna wielka impreza . Czasami jest naprawdę pod górkę i pomimo bólu musimy iść dalej . Mam nadzieję jednak , że te wakacje będą tak i dla mnie , jak i dla Ciebie Madziu wyjątkowym czasem . Oczywiście słonecznym i pogodnym , też .

P.S A ty Madziu lubisz lato i wakacje ? :*

poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Rodzice

Nawet nie wiem od czego mam zacząć , nawet nie wiem czy powinnam tu to pisać ...
Ale muszę się wyżalić , nie mam komu . Nie chcę o tej sprawie rozmawiać z P. tak szczerze , to nawet ostatnio się nie dogadujemy, mniejsza...
Chodzi o to , że od 16 lat zawsze dobrze dogadywałam się z rodzicami . Oni pomagali mi w każdym problemie , byłam dla nich oczkiem w głowie . Nasz dom był zawsze przepełniony miłością i niejednokrotnie słyszałam słowa " kocham cię " które są podobno dla dziecka bardzo ważne , z ust rodzica . Ale dzisiaj .... Dzisiaj przeżyłam szok . Nigdy bym się nie spodziewała czegoś takiego po moim ojcu . Nie będę się zagłębiać w szczegóły , po prostu siedziałyśmy i żartowałyśmy z mamą , on był po alkoholu ( nie nadużywa ) i uderzył mnie .


Stało się to dosłownie bez żadnego powodu , po prostu wzięłam jego telefon do ręki i chciałam pokazać coś mojej mamie . Uderzył mnie od tyłu , w plecy , tak że poleciałam na ścianę . Wstałam , popatrzyłam na Niego i się rozpłakałam . Mama sekundę po tym uderzyła go w twarz i zrobiła straszną awanturę . Potem jeszcze krzyczał na mnie i mamę , więc wyrzuciła go z domu . Nie mogę się otrząsnąć po tej akcji . Nigdy w życiu , żadne z rodziców mnie nie uderzyło . Nawet nigdy na mnie nie krzyknął , szczerze to ja zawsze się awanturowałam . 
Nie wiem co mam zrobić , nie mogę na Niego patrzeć . Bardziej niż na zewnątrz , zabolało mnie to w środku ... Wspaniałe święta.

niedziela, 5 kwietnia 2015

Co ja wyprawiam ?

Nie mogę uwierzyć , w to co się ostatnio dzieje . Zawsze traktowałam związek , jako coś wyjątkowego . Priorytetem było dla mnie wzajemne zaufanie i szczerość . Do tej pory byłam tylko w dwóch związkach , TEN jest trzeci . Nigdy , będąc z kimś nie myślałam o nikim innym . Zawsze byłam zakochana i nie widziałam świata poza tą osobą . Ale teraz...


Teraz coś się dzieje . Nie wiem czy coś dobrego , czy też złego ... Nie mogę tego pojąć i zrozumieć . Jestem w związku z Kamilem , od ponad dwóch miesięcy . Przecież jestem szczęśliwa i zakochana , do cholery.... Chodzi o to , że od jakiegoś czasu " zafascynował " mnie pewien chłopak . Poznałam go przez przyjaciela . Zamieniłam z Nim może dwa słowa , a jakby piorun we mnie strzelił , dosłownie . Od tego czasu nie mogę przestać o Nim myśleć . Kiedy nie jestem z Kamilem , to chodzę w miejsca , gdzie mogę go spotkać . W szkole uśmiechamy się do siebie nawzajem , ale nic więcej . Zresztą czego ja oczekuję ? 
Chodzi do tej samej szkoły co ja , ale do zawodówki . Kamil jest w 3 klasie technikum informatycznego . Najbliższe mi osoby , mówią , że jestem nienormalna , że chcę zostawić chłopaka z przyszłością , dla jakiegoś " gościa " z zawodówki . Ale to się dla mnie nie liczy ... Nie wiem czy ten chłopak nawet jest mną zainteresowany . Nie wiem co mam robić .

" I wish I didn’t miss you anymore. "

środa, 11 marca 2015

Zmiany na lepsze

Od zawsze bałam się zmian , chociaż sama nie wiem dlaczego . Teraz w moim życiu zaszło ich bardzo wiele , i jestem z Nich bardzo zadowolona , co za tym idzie , także szczęśliwa . Zmiana szkoły , drugiej połówki , przyjaciół , fryzury . Poniekąd mogę powiedzieć , że zmieniłam też stosunek do bardzo wielu rzeczy . Przestałam się przejmować wszystkich i wszystkimi . Chyba dorosłam i zrozumiałam , że nie trzeba się wszystkiego bać i siedzieć ukrytą w swoich czterech ścianach z przerażeniem , co przyniesie jutro ... Otworzyłam się na ludzi i pomimo , że na niektórych się zawiodłam z uśmiechem na twarzy idę przez życie i ufam kolejnym . 
Może to wydać się śmieszne , ale jeśli porozmawiam z człowiekiem to widzę jaki jest , czy jest szczery czy po prostu fałszywy i ukrywa się za swoimi stoma twarzami . Jestem ostrożna i wierzę , że znajdę tych prawdziwych przyjaciół . Pomimo bardzo obszernej nauki , uważam , że ten czas jest najlepszym okresem w moim życiu . :)



"Aby od­kryć, ja­kie zmiany zaszły w to­bie, naj­le­piej wróć do miej­sca, które jest ta­kie jak kiedyś."
Nelson Mandela

Otóż to ! :*

P,S Jeśli zechcesz skarbie , mogę zamieścić tutaj swoje aktualne zdjęcia w nowej fryzurze :* Tylko musisz mi pomóc .. chodzi o to , że kiedy chcę dodać czytelników , którzy będą mogli odwiedzać mój blog , to jest tam puste pole... trzeba tam wpisać nick ? nie rozumiem ;)

wtorek, 10 marca 2015

" Przyjaciele "

Poruszam ten sam temat co Ty kochana , bo nie mieści mi się to w głowie...
Do tej pory myślałam , że otaczam się samymi lojalnymi przyjaciółmi...jak bardzo się pomyliłam !
To strasznie boli , kiedy twój dotychczasowy przyjaciel , mija Cię bez słowa na ulicy lub po prostu udaje , że Cię nie zna . Odkąd rozstałam się z M* to połowa moich niby przyjaciół zerwała ze mną kontakt . I nie ważne jest to , że to On mnie zdradził , niee bo to ja jestem ta " zła " ;) Nie mogę patrzeć w stronę tych ludzi , nienawidzę fałszywości i dwulicowości . A nawiasem mówiąc , to M , nie odzywał się od sierpnia ( od zerwania minęło pół roku ) i nagle dostałam od Niego telefon . Nieznany numer , więc odebrałam ( usunęłam jego numer )... Byłam zdziwiona kiedy odebrałam . Poprosił o spotkanie ... Sama nie wiem dlaczego , ale poszłam . I co mi powiedział ? Że nadal kocha , tęskni itp . Za późno kolego , trzeba było myśleć wcześniej ;) Ogólnie to w tych sprawach wiele się u mnie dzieje . Nawet przez sekundę nie pomyślałam o powrocie do Niego , chociaż jeszcze nie całe pół roku temu , oddałabym wszystko ... ech nie ważne . Bardzo przeżyłam to rozstanie i pewnie długo będę go miała jeszcze w sercu , ale teraz jestem bardzo szczęśliwa z Kamilem i nic tego nie zmieni :) W szkole poznałam nowych przyjaciół , mam nadzieję , że prawdziwych . Jedynie przyjaźnię się ciągle z P ** . Tak to już jest w życiu :*

* Pamiętasz jeszcze imiona ? :*
Buziaki Skarbie , tęsknię !! <3

" Nadchodzi taki moment, kiedy trzeba iść do przodu. Pomyśleć czasem o sobie, zrozumieć, że nie wszystko trwa wiecznie... "


poniedziałek, 9 marca 2015

Co u mnie ?

...jak by nie patrzeć , to wszystko niby dobrze . Narzekać nie mogę , w szkole idzie mi nieźle . Już pierwsze półrocze za mną . Czas strasznie szybko leci . Dopiero były wakacje , strach przed nową szkołą a tu nawet się nie obejrzałam i połowa pierwszej klasy zleciała jak miesiąc ... Z zagrożeń wyszłam bez szwanku i jedynki , jako nieliczna z klasy - tak wiem , świetny powód do dumy ;) Ale dość o szkole , bo ostatnio to tylko Nią żyję ... Zdrowa jestem , to czego chcieć więcej ? ;) Jedyna rzecz , która mnie martwi to to , że nie mamy już takiego kontaktu jak kiedyś :/ Może to przez to , że każda z Nas ma swoje życie i mniej czasu , ale ... nie widzę dla tego usprawiedliwień :/ Dobrze , że są te blogi i komórki :* W ostatnim czasie poznałam się ( jak ty niegdyś ) na wielu " przyjaciołach ".. ale cóż takie jest życie . Każdy się najwidoczniej musi na kimś, bądź na czymś przejechać ;) A trochę tych pozytywnych stron to jestem w szczęśliwym związku i w maju , spełnia się moje największe marzenie ... wyjazd do Hiszpanii :* 
To chyba tyle , co chciałabym Ci powiedzieć na wstępie ... 
P.S pisz w komentarzu co u Ciebie :*