poniedziałek, 6 kwietnia 2015

Rodzice

Nawet nie wiem od czego mam zacząć , nawet nie wiem czy powinnam tu to pisać ...
Ale muszę się wyżalić , nie mam komu . Nie chcę o tej sprawie rozmawiać z P. tak szczerze , to nawet ostatnio się nie dogadujemy, mniejsza...
Chodzi o to , że od 16 lat zawsze dobrze dogadywałam się z rodzicami . Oni pomagali mi w każdym problemie , byłam dla nich oczkiem w głowie . Nasz dom był zawsze przepełniony miłością i niejednokrotnie słyszałam słowa " kocham cię " które są podobno dla dziecka bardzo ważne , z ust rodzica . Ale dzisiaj .... Dzisiaj przeżyłam szok . Nigdy bym się nie spodziewała czegoś takiego po moim ojcu . Nie będę się zagłębiać w szczegóły , po prostu siedziałyśmy i żartowałyśmy z mamą , on był po alkoholu ( nie nadużywa ) i uderzył mnie .


Stało się to dosłownie bez żadnego powodu , po prostu wzięłam jego telefon do ręki i chciałam pokazać coś mojej mamie . Uderzył mnie od tyłu , w plecy , tak że poleciałam na ścianę . Wstałam , popatrzyłam na Niego i się rozpłakałam . Mama sekundę po tym uderzyła go w twarz i zrobiła straszną awanturę . Potem jeszcze krzyczał na mnie i mamę , więc wyrzuciła go z domu . Nie mogę się otrząsnąć po tej akcji . Nigdy w życiu , żadne z rodziców mnie nie uderzyło . Nawet nigdy na mnie nie krzyknął , szczerze to ja zawsze się awanturowałam . 
Nie wiem co mam zrobić , nie mogę na Niego patrzeć . Bardziej niż na zewnątrz , zabolało mnie to w środku ... Wspaniałe święta.

2 komentarze:

  1. Nie wierzę w to, co czytam...
    Jak się dzisiaj czujesz? :( :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Psychicznie czuję się źle...Boli mnie to. Jeszcze się z Nim nie widziałam i chyba nie chcę :/

    OdpowiedzUsuń